wtorek, 28 lipca 2015

Myślodsiewnia:P

Tak czasami traktuje mojego bloga jak miejsce gdzie mogę odsiać kłębiące się myśli w mojej głowie. Może nie każdy post jest logiczną całością, ale takie pisanie pozwala mi trochę odciążyć mózgownice :P Bo niestety jedną z moich przypadłości jest natłok myśli potrafię w jednym momencie myśleć o kilku sprawach co czasami bardzo utrudnia życie bo nie wiadomo na czym się skupić. Dziś też już chciałam iść spać kiedy moje myśli zaczęły latać wokół nowego wpisu. Nieraz  słyszałam od MR J żebym w końcu przestała tyle myśleć a skupiła się na jednej rzeczy:) Niestety nie zawsze mi się to udaję chociaż ostatnio jest trochę lepiej ale tylko na zajęciach z jogi gdzie w czasie relaksu trzeba całkowicie opróżnić umysł i już kilka razy mi się to udało więc jestem na dobrej drodze do uporządkowania moich myśli. Mam nadzieję że  kiedyś mi się uda a na razie wybaczcie będę używać bloga jak myślodsiewni więc podejrzewam że niektóre posty będą chaotyczne :P Dla osób które nie za bardzo wiedzą co to ta myślodsiewnia wrzucam małe tłumaczenie:P






Czasami czuję [...], że kłębi mi się w głowie za dużo myśli i wspomnień. [...] I wtedy używam myślodsiewni.
—Albus Dumbledore do Harry'ego

Myślodsiewnia (ang. Pensieve) — magiczne narzędzie służące do przechowywania oraz przeglądania wspomnień, a także sortowania i badania myśli oraz pomysłów. Myślodsiewnie są bardzo rzadkie, co jest spowodowane ich wielką magiczną mocą i możliwościami. Są chronione potężnymi i złożonymi urokami.



środa, 22 lipca 2015

Przemęczenie materiału :(

Nie myślałam że siedząc w domu z dziećmi i teoretycznie nie robiąc nic a praktycznie wykonując kilka zawodów naraz dopadnie mnie przemęczenie materiału. Mój organizm woła o URLOP i to nie tylko od prac domowych ale w szczególności od zajęć na siłowni. Już nie mogę się doczekać sierpnia, bo właśnie cały sierpień mam powiedźmy że przymusowy urlop bo siłownia do której chodzę jest zamknięta w związku z remontem i przebudową obiektu. Ale tak szczerze mówiąc przyda mi się takie wolne bo już nie mam siły jednak półroczne uczęszczanie na siłownie daje w kość zwłaszcza osobie która zawsze się od ćwiczeń wymigiwała. Czuje się na zajęciach jak osoba początkująca tylko z tym plusem że precyzyjniej wykonuje ćwiczenia i szybciej odzyskuje oddech:) Jednak nie zamierzam leniuchować co to to nie, odkurzyłam swoje stare hula-hop i dodatkowo zakupiłam skakankę. Więc może nie 9 h tygodniowo jak do tej pory ale 3 h postaram się ćwiczyć żeby się całkowicie nie zastać i we wrześniu wrócić z nowymi siłami na zajęcia bo zostało jeszcze om 15 kg do zrzucenia a to bardzo dużo.





sobota, 18 lipca 2015

Zainteresowania, hobby ........

Kiedy wracam ze szkoły i otworzyć chcę drzwi, 
już od progu dobiega zawsze wierny głos psi. 
Na dywanie w pokoju do nóg łasi się kot, 
a w pudełku pod stołem chomik chowa się w kąt. 

Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma, 
a ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa. 
Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma, 
a ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa. 

Kiedy smutno mi czasem, przyjdzie do mnie pan pies, 
poda łapę, zapyta: Nie martw się, co ci jest? 
Kot zamruczy pod nosem, chomik także da znać, 
i od razu weselej, już zaczynam się śmiać. 

Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma, 
a ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa. 
Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma, 
a ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa.


Może nie do końca o tym chce napisać ale ostatnio wałęsa mi się po głowie. Po części prawda bo mam kota i psa nie posiadam natomiast chomika ale zamiast niego mam hobby. Nigdy bym nie pomyślała że kiedyś będę miała jakieś hobby a tu psikus, wszystko zaczęło się od drugiej ciąży znowu zaczęli reklamować w telewizji "Szydełkowanie jest proste". Kupiłam pierwszy numer no i się zakochałam na początku tylko szydełkowałam te kwadraty do koca a później zrobiła szalik dla księżniczki bo nie mogłam znaleźć nic co mi się podobało, a po porodzie to już zaczęłam na całego a to jakieś butki a to czapeczka. Najpierw tylko dla królewny potem doszła jeszcze córeczka mojej siostry no i oczywiście krasnal. Teraz obecnie muszę zrobić sweterek dla Nikoli i czapkę dla krasnala bo zażyczył sobie "szrekową". Najwięcej inspiracji znajduje na stronie pinterest. Już mam tyle pomysłów że nie wiem kiedy je zrealizuje. Oto kilka inspiracji. Mam nadzieję że kiedyś wszystkie projekty uda mi się zrealizować. 









czwartek, 9 lipca 2015

Postęp.....

Żyjemy teraz w czasach gdzie postęp goni postęp, co chwilę na rynek trafiają jakieś nowości tylko niestety ludzie tacy jak ja mają problem z ogarnięciem podstawowych rzeczy. Jeszcze kilka lat temu nie sprawiało mi to większego problemu lecz teraz kiedy wszystko poszło do przodu mam niekiedy problem. Ostatnio chciałam napisać posta będąc poza domem a w związku z tym że mam smartphone i dostęp do internetu sierdziłam że bez problemu mi się uda i jakie było moje zdziwienie kiedy nie dałam rady. Samo zalogowanie na stronie nie jest trudne ale kiedy ma się połączone konto z google+ i chce się to zrobić właśnie z niego to już jest problem i dopiero w domu jak weszłam na spokojnie na to konto doszłam do wniosku że chyba się nie da napisać posta inaczej jak tylko wchodząc na własnego bloga. Nawet w przypadku kiedy na tym koncie ukazują się aktualne posty które wrzucam. Podejrzewam że za kilka lat moje dzieci będą wiedzieć i umieć więcej ode mnie no ale to się właśnie nazywa postęp mam tylko nadzieje że nie będą się ze mnie śmiać że nie potrafię czegoś zrobić bo kiedyś to ja je uczyłam podstawowych spraw życia codziennego.

piątek, 3 lipca 2015

Tydzień pełen wrażeń:P

Ten tydzień obfitował w wiele pozytywnych ale i też niestety negatywnych zdarzeń. No ale zaczniemy od pozytywów. W piątek przyleciał Mr J więc dzieciaki były wniebowzięte i nieodsępowały go na krok. W sobotę mieliśmy wielką imprezę rodzinną z grillem i zawodami, a w związku z tym że mamy liczną rodzinę zebrało się prawie 60 osób a podobno i tak wszyscy zaproszeni nie przybyli. dzieciaki szczęśliwe że tyle ludzi i jest z kim się bawić. Niedziela za to była dniem poświęconym tylko krasnalowi bo wyprawialiśmy jego urodzinki. Najbardziej był zadowolony z Mercedesa którego dostał od taty jak by mógł to w ogóle by z niego nie wysiadał na szczęście autko jest dwudzieciowe :P bo królewna zażyczyła sobie posadzenia obok braciszka i wożenia. Robi się z niej taka prawdziwa księżniczka :) A od poniedziałku zaczęły się normalne obowiązki a trochę się uzbierało w pierwszej kolejności była łazienka, potem żarówka w samochodzie no i stół w salonie, a między czasie jeszcze znajomi którzy wpadli na kawę i pogadać z Mr J o tym jak mu się żyje. A wtorek oczywiście poświęciliśmy tylko dzieciom najpierw pojechaliśmy do ZOO gdzie spędziliśmy 4 godzinki na oglądaniu zwierzątek królewnie najbardziej podobały się Lamy bo mogła je karmić niestety krasnalowi nie za bardzo się podobało bo koniecznie chciał jechać do Aqua Parku. Więc zaraz po zjedzeniu obiadu pojechaliśmy na basen, dzieciaki były wniebowzięte. Krasnal zjeżdżał na wszystkich zjeżdżalniach jakie tylko były a myśmy musieli mieć oczy do okola głowy bo raz był tu a raz tam :P księżniczce na szczęście w końcu się podobało i stwierdziliśmy że następnym razem jak Mr J przyjedzie to idziemy na kilka godzin do aqua. W środę zanim zawieźliśmy tatę na lotnisko pojechaliśmy po rower dla krasnala bo ten który miał już był dla niego za mały.
Wieczorem zawieźliśmy tatę na lotnisko i pojechaliśmy do punktu widokowego żeby zobaczyć jak startuje. I tu zaczynają się złe wiadomości nie wpuścili go do samolotu bo podobno miał za duży bagaż co oczywiście nie było prawdą. Było to dla nas dziwne bo z Anglii przyleciał bez problemu z tym własnie bagażem no i niestety musieliśmy mu prze bukować bilet na rano co nas kosztowało 400 zł. Złożyliśmy reklamacje ale niestety nie została uwzględniona ale stwierdziliśmy że będziemy próbowali do skutku bo tym kolejnym lotem poleciały co najmniej 4 osoby z takim samym bagażem nie opłacając go.

Ostatnio mam problem z logicznym pisaniem czego przykładem jest ten wpis :) ale mam nadzieje że jest on na tyle logiczny że połapiecie się w moich wypocinach:)